„Bestia w jaskini i inne opowiadania” (H.P. Lovecraft) – recenzja

Minął już prawie rok od kiedy miałem przyjemność przeczytać dwie pięknie wydane książki zawierające utwory H.P. Lovecrafta – Zgroza w Dunwich oraz Przyszła na Sarnath zagłada. Kiedy ostatnio w księgarniach pojawił się kolejny zbiór opowiadań Samotnika z Providence – “Bestia w jaskini”, oczywiście niemal od razu po niego sięgnąłem. Czy po przeczytaniu potężnych tomów wydawnictwa Vesper było warto? Przekonajmy się.

Jeśli chodzi o kwestie niedotyczące treści samych opowiadań zawartych w zbiorze, to muszę przyznać, że mam mieszane odczucia. Dostajemy tutaj ładnie zaprojektowaną okładkę, duży format książki, dobre tłumaczenie (co, mając w pamięci arcymistrzowską Zgrozę w Dunwich i Przyszła na Sarnath zagłada w wykonaniu Macieja Płazy, naprawdę wiele znaczy) – za to wydawnictwu Zysk na pewno należą się brawa. Zabrakło mi jednak ilustracji (które chociażby we wcześniej wspomnianych zbiorach robiły ogromną robotę) oraz jakiegoś wstępu, wprowadzenia w świat horrorów H.P. Lovecrafta – myślę, że książka zdecydowanie by na nim zyskała i stała się bardziej przystępna dla nowego czytelnika. Co jednak poradzić, przejdźmy do opowiadań zawartych w książce.

W Bestii z jaskini znajdziemy aż czterdzieści siedem opowiadań, nie ma wśród nich jednak najbardziej popularnych utworów Lovecrafta (może za wyjątkiem W poszukiwaniu nieznanego Kadath, Koszmaru w Dunwich i Snów w domu wiedźmy) takich jak Kolor z innego wszechświata, czy Przypadek Charlesa Dextera Warda zawarte one zostały we wcześniejszym zbiorze Zysku – W górach szaleństwa i inne opowieści. Czego zatem powinien się spodziewać czytelnik? Bestia w jaskini zawiera wiele krótkich, często mniej znanych opowiadań Samotnika z Providence, jako przykład niech posłużą nam tutaj Zły duchowny, Nyarlathotep, Przerażający staruch, czy Ulica.

Zanim przejdę do oceny utworów zawartych w Bestii w jaskini, warto byłoby powiedzieć słów kilka na temat samego autora i jego twórczości. H.P. Lovecraft był samotnikiem, człowiekiem nieszczęśliwym i niestety niedocenionym (przynajmniej podczas swojego życia). W wielu jego opowiadaniach widać też zauroczenie wiekiem XVIII i odpowiednim dla niego wzniosłym, pięknym stylu pisania. Kolejną cechą charakterystyczną utworów Lovecrafta jest widoczny w nich lęk autora przed ogromem kosmosu i naturą ludzką. Pomijając pewne wyjątki (takie jak chociażby Wyrzutek), bohaterami zazwyczaj są ludzie oświeceni, tacy jak antykwariusze, czy naukowcy, którzy wskutek jakiegoś wydarzenia wkraczają na niebezpieczną ścieżkę, na końcu której czeka na nich konfrontacja z jakimś potworem (zwykle kończy się to dla badacza obłędem).

Nagle zrozumiał, że rzeczywisty świat jest jedynie atomem w nieznanym kosmosie, a tajemne moce wciąż naciskają i przenikają sferę poznanego.

Jednakże to nie przerażające stworzenia, wampiry, czy zdeformowane istoty są u Lovecrafta najstraszniejsze – największe wrażenie robi tutaj przytłaczająca nikłość człowieka w porównaniu z potężnymi siłami, które występowały we Wszechświecie jeszcze na długo przed naszym pojawieniem się na Ziemi. W opowiadaniach pisarza z Providence istoty ludzkie i ich życie, w ostatecznym rozrachunku, są po prostu nieznaczące (doskonale widać to chociażby w  opowiadaniu W górach szaleństwa). Aby zbudować odpowiednią, ciężką atmosferę, autor tworzy długie (czasem, według mnie nieco rozwlekłe), szczegółowe opisy, w trakcie lektury zalecam zatem zachowanie cierpliwości – jeśli kupicie świat Lovecrafta i pozwolicie sobie w pełni się w nim zagłębić, czekają na Was naprawdę niepowtarzalne przeżycia.

Czasami wierzę, że owo mniej materialne życie jest naszym życiem “prawdziwszym”, a nasza próżna obecność na ziemskim globie stanowi drugorzędny fenomen.

Dość jednak o autorze, przyjrzymy się opowiadaniom zawartym w Bestii w jaskini. Jak już wspominałem, w zbiorze tym znajdziemy dosłownie kilka z najbardziej znanych utworów autora (W poszukiwaniu nieznanego Kadath, Koszmar w Dunwich, Sny w domu wiedźmy – jeden z moich ulubionych). Oprócz nich na czytelnika czeka też kilka innych perełek, takich jak bardzo klimatyczne Zeznania Randolpha Cartera, wspaniale niepokojący Przeklęty dom, czy Nienazwane.

Bestia w jaskini to naprawdę solidny przekrój twórczości Samotnika z Providence – mamy tutaj opowiadania o naturze ludzkiej (na przykład Przemiana Juana Romero, czy Grobowiec), klasyczny kosmiczny horror (Horror w Dunwich, Poza murem snu), ale też Lovecrafta tworzącego piękne, senne światy – bardziej fantastycznego (chociażby Biały statek, czy W poszukiwaniu nieznanego Kadath). Oczywiście, jak w niemal każdym zbiorze opowiadań, tak i tutaj czytelnik trafi na utwory po prostu słabsze, jest ich jednak na szczęście bardzo niewiele (uważam też, że jest to po prostu kwestia gustu – chociażby Arthur Jermyn i Ulica zupełnie do mnie nie trafiły).

Myślę, że pozostaje nam do omówienia jeszcze jedna kwestia – czy posiadając zbiory Vesperu Zgroza w Dunwich i Przyszła na Sarnath zagłada, warto sięgnąć po Bestię w jaskini? Według mnie – tak. Dzięki ponad dwudziestu nowym opowiadaniom, będzie ona solidnym uzupełnieniem dla tych zbiorów (albo dla W górach szaleństwa).

Podsumowując:

Bestia w jaskini to naprawdę dobry zbiór opowiadań – obok kilku sztandarowych utworów H.P. Lovecrafta, znajdziemy tam też wiele mniej znanych, z którymi, według mnie, powinien zapoznać się każdy fan autora, czy po prostu literatury grozy. Jeśli myślicie o rozpoczęciu przygody z twórczością Samotnika z Providence albo chcecie uzupełnić Waszą kolekcję opowiadań tego autora, to uważam, że bez obaw możecie sięgnąć po Bestię w jaskini.

Ocena: 8/10

PS. Czytaliście? Które opowiadanie z tego zbioru podoba Wam się najbardziej?

Chcielibyście zostać patronami Fantasmarium i pomóc nam w dalszym rozwijaniu portalu? Gorąco zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu w serwisie Patronite:

 



Categories: Horror, Klasyka, Książki, Zagraniczna fantastyka

Tags: , , , , , , , , ,

1 reply

Trackbacks

  1. H. P. Lovecraft „Bestia w jaskini i inne opowiadania” – MISTERIUM GROZY

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: