Najlepsze opowiadania H.P. Lovecrafta

Jakiś czas temu skończyłem lekturę zbiorów opowiadań H.P. Lovecrafta “Zgroza w Dunwich”, “Przyszła na Sarnath zagłada” oraz “Sny o terrorze i śmierci” i muszę przyznać, że natychmiast dołączyłem do grona fanów tego pisarza. Oczywiście ma on swoje wady – czytelnikowi czasem doskwierają dłużyzny zakłócające akcję oraz bardzo mała ilość dialogów, jednakże charakterystyczny styl oraz koszmarna, w dobrym tego słowa znaczeniu, wyobraźnia autora są po prostu nie do podrobienia. Podejrzewam jednak, że nie każdy znajdzie w sobie dość siły, żeby przebrnąć przez wszystkie utwory Lovecrafta (a nie zaleca się też czytania ich jednym ciągiem), dlatego właśnie postanowiłem stworzyć listę piętnastu opowiadań które, według mnie, po prostu trzeba przeczytać. 🙂 Bez przeciągania zatem – “Najlepsze opowiadania H.P. Lovecrafta”!

 

15. “W górach szaleństwa”

Zmrożony antarktyczny świat, grupa naukowców, straszna tajemnica w lodzie – brzmi trochę jak “Coś” Carpentera i uważam, że klimat opowiadania jest zbliżony do tego z filmu. Rozbudowany, wzniosły opis świata Przedwiecznych wgniata w fotel, a finał też nie pozostawia wiele do życzenia (chociaż momentami brak mu dynamiki). Dobre opowiadanie, z którym na pewno warto się zapoznać.

14. “Przyszła na Sarnath zagłada”

W tym opowiadaniu mamy do czynienia z nieco innym niż zwykle Lovecraftem – bardziej fantastycznym. Szczególne wrażenie robi opis wspaniałego Sarnathu położonego na zgliszczach zamieszkiwanego dawniej przez rybopodobne istoty szarego miasta Ib. W podobnym klimacie utrzymane jest również opowiadanie “Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka”.

13. “Coś na progu”

Interesujące opowiadanie pełne nawiązań do chociażby “Widma nad Innsmouth” (które na tej liście pojawi się zdecydowanie później). Historia wciąga charakterystyczną dla Lovecrafta niepokojącą atmosferą, która każe nam spodziewać się najgorszego. Możemy tu też zobaczyć, jak wygląda naprawdę źle dobrane małżeństwo. 🙂

12. “Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka”

Podobnie jak w przypadku “Przyszła na Sarnath zagłada”, w tym opowiadaniu również mamy okazję poznać Lovecrafta od bardziej fantastycznej strony, kiedy opisuje on wędrówkę Randolpha Carter po Krainach Snów. Warto przeczytać.

11. “Szczury w murach”

Koszmarne sny ze “Szczurów w murach” to po prostu majstersztyk literatury grozy, historia naprawdę wciąga, a zaskakujące zakończenie przyprawia o gęsią skórkę. Według mnie na pewno jest to jedno z bardziej przerażających opowiadań Lovecrafta.

10. “Wyrzutek”

Pierwszą dziesiątkę  otwiera “Wyrzutek” (chociaż muszę przyznać, że rozważałem umieszczenie go nieco wyżej). W tym opowiadaniu Lovecraft stosuje zupełnie inną konwencję niż zwykle – nie patrzymy już na świat oczyma uczonego, który odkrywa straszną tajemnicę, ale za to mamy okazję poznać historię z perspektywy potwora. Prawdziwy majstersztyk.

9. “Przypadek Charlesa Dextera Warda”

Jedno z najbardziej znanych opowiadań Lovecrafta. Nekromanci, opętania, straszne eksperymenty, wspaniała, klimatyczna konfrontacja na zakończenie i to wszystko w typowym dla autora stylu. Pomimo kilku dłużyzn to naprawdę świetne opowiadanie.

8. “Nawiedziciel mroku”

Bardzo dobry, niepokojący klimat, wartka akcja (jak na Lovecrafta :)) oraz po prostu ciekawa historia. Młody malarz po eksploracji opuszczonego kościoła, dawniej wykorzystywanego przez sekty do ohydnych rytuałów, wplątuje się w straszną historię, w której pojawi się nawet Przedwieczny Azathoth. Ogromne wrażenie zrobił na mnie finał historii, mający miejsce w czasie burzy. Polecam!

7. “Szepczący w ciemności”

Wspaniale zbudowana atmosfera grozy, interesująca historia rozgrywająca się w sercu gór Vermontu, osamotniony uczony nękany przez rozumne grzyby z Yuggoth, a do tego pojawienie się tajemniczego Nyarlathotepa – klasyczny Lovecraft!

6. “Cień spoza czasu”

Naukowiec zapada na tajemniczą, kilkuletnią amnezję i w tym czasie nieświadomie zamienia się ciałami z członkiem Wielkiej Rasy, żyjącej poza czasem. Opowiadanie wciąga od początku do końca, a jeden z ulubionych motywów Lovecrafta – miałkość i lichość rodzaju ludzkiego wobec potęgi wszechświata, jest jeszcze bardziej widoczny niż zwykle.

5. “Sny w domu wiedźmy”

Opowiadanie polecone mi przez jedną z czytelniczek Fantasmarium. Muszę przyznać, że jestem zaskoczony, iż nie zostało ono umieszczone w żadnym z pięknie wydanych ostatnio przez Vesper zbiorów utworów Lovecrafta. Według mnie absolutna czołówka jeśli chodzi o tego autora.

Główny bohater postanawia zamieszkać w domu wiedźmy, której w niewyjaśnionych okolicznościach udało się uciec z Salem wraz z demonicznym towarzyszem Brązowym Jenkinem (opis tego stwora do dzisiaj przyprawia mnie o gęsią skórkę). Sny bohatera są upiornie niepokojące, a motyw systematycznego zbliżania się starej kobiety i bestii do łóżka głównego bohatera jest po prostu straszny. Wspaniale zbudowane napięcie, ciekawa historia i bardzo mocne zakończenie – jedno z najlepszych opowiadań grozy, które czytałem.

4. “Widmo nad Innsmouth”

Opowiadanie to przypomniało mi o nieco starej, ale bardzo dobrej grze na opartej na twórczości Lovecrafta – “Call of Cthulhu – Mroczne zakątki świata”. Dostajemy w nim podejrzane, niepokojące miasteczko, którego mieszkańcy weszli w kontakt (bardzo bliski) ze stworzeniami z głębin oraz atmosferę nieustannego zagrożenia. To, że “Widmo nad Innsmouth” znalazło się dopiero na czwartym miejscu, świadczy tylko o tym, jak wspaniałych opowiadań dostarczył nam H.P. Lovecraft.

3. “Zew Cthulhu”

Może to być wybór nieco kontrowersyjny, jednakże opowiadania z pierwszego i drugiego miejsca po prostu podobały mi się bardziej. “Zew Cthulhu” to najbardziej znany utwór H.P. Lovecrafta.

Francis Wayland po śmierci wujka zaczyna prowadzić dochodzenie, w czasie którego dowie się o istnieniu kultu Cthulhu planującego uwolnić przedwiecznego, uwięzionego głęboko pod wodą w ogromnym, mrocznym mieście R’lyeh. Ogromna skala wydarzeń, wartka akcja, dużo informacji dotyczących przerażających mitów Cthulhu, mrożąca krew w żyłach pogoń na morzu oraz wiele innych zgrabnie wplecionych motywów sprawiają, że “Zew Cthulhu” to lektura obowiązkowa dla każdego fana opowiadań grozy (i nie tylko).

2. “Zgroza w Dunwich”

Bardzo trudno było mi dokonać wyboru pomiędzy pierwszym a drugim miejscem, gdyż oba opowiadania wywarły na mnie ogromne wrażenie.

“Zgroza w Dunwich” to prawdziwe mistrzostwo w wykonaniu H.P. Lovecrafta. Metodycznie budowane napięcie można niemalże ciąć nożem, mroczna, ciężka atmosfera panująca w Dunwich jest odczuwalna nawet po stronie czytelnika co potęguje efekt grozy wywoływany przez to opowiadanie. Na szczególne wyróżnienie, według mnie, zasługuje scena odesłania “Zgrozy” w finale opowiadania. Doskonała lektura!

1.  “Kolor z innego wszechświata”

Najlepsze opowiadanie grozy jakie czytałem. Poznajemy w nim dzieje Gardnerów, rodziny która miała pecha żyć na farmie, niedaleko której spadł tajemniczy meteoryt. Zwierzęta i ludzie szaleją, a w nocy dziwne światła nie z tego świata wydostają się z pobliskiej studni.

Tym, co robi największe wrażenie w “Kolorze z innego wszechświata” jest na pewno uczucie totalnej bezradności u rodziny Gardnerów (i nie tylko), które towarzyszy nam do samego końca opowiadania. Jeśli miałbym komuś polecić jedno opowiadanie H.P. Lovecrafta na pewno byłoby to właśnie to.

Pozostałe wyróżnienia:

  • „Muzyka Ericha Zanna”
  • „Zeznanie Randolpha Cartera”
  • „Reanimator Herbert West”
  • „Pod piramidami”
  • „Bezimienne miasto”

Przy tworzeniu listy korzystałem z książek „Zgroza w Dunwich” (Vesper), „Przyszła na Sarnath zagłada”(Vesper) oraz „Sny o terrorze i śmierci” (Zysk i S-ka).

A jak wygląda Wasza lista najlepszych opowiadań H.P. Lovecrafta?



Kategorie:Horror, Klasyka, Książki, Listy

Tagi: , , , , , , ,

7 replies

  1. „Muzyka Ericha Zanna” zawsze robiła na mnie wrażenie i nigdy nie mogłem zidentyfikować co w sobie ma. „Widmo nad Innsmouth” jest chyba moim ulubionym opowiadaniem HPL.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Byłam urzeczona opowiadaniem „Wyrzutek”, mam do niego ogromny sentyment 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Opowieści grozy to coś na co mam niezmierną ochotę od jakiegoś czasu. Już się nawet zaopatrzyłam w pewien zestaw 🙂 Twoje zestawienie również mi się przyda przy doborze lektur 🙂

    Lubię to

  4. Ja na razie listy nie mam, bo choć kręcę się wokół tego pana od jakiegoś czasu to na razie się za niego nie zabrałam. Pewnie kiedyś mi wyjdzie 😀

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: