„The Ballad of Black Tom” Victor LaValle – recenzja

Po lekturze świetnych Agents of Dreamland Caitlin R. Kiernan i The Secret of Ventriloquism Jona Padgetta, postanowiłem sięgnąć po kolejną książkę z gatunku weird fiction. W redditowej grupie WeirdLit kilku czytelników poleciło mi krótką powieść Victora LaValle’a – The Ballad of Black Tom. Czy faktycznie warto po nią sięgnąć? Przekonajmy się.

"The Ballad of Black Tom" Victor LaValle - recenzja Fantasmarium

For H.P. Lovecraft, with all my confused feelings.

Myślę, że zanim przejdziemy do omawiania samej powieści The Ballad of Black Tom, warto poświęcić słów kilka jej autorowi. Wychowany w Queens Victor LaValle był już nominowany do wielu uznanych nagród literackich, takich jak Shirley Jackson Award, American Book Award, czy Whiting Writers’ Award. Pisząc The Ballad of Black Tom, autor zdecydował się raz jeszcze przyjrzeć wydarzeniom przedstawionym w opowiadaniu H.P. Lovecrafta Koszmar w Red Hook. Jeśli czytaliście ten utwór z pewnością wiecie, że o ile nie należy on do największych dzieł mistrza z Providence, o tyle jest jednym z jego najbardziej rasistowskich. Victor LaValle postanowił przedstawić tę samą historię, ale z perspektywy czarnoskórego bohatera i zrobił to naprawdę dobrze. 

Akcja książki ma miejsce w pełnym biedy i brutalności Nowym Jorku z lat dwudziestych dwudziestego wieku. Historia podzielona jest na dwie części – pierwsza skupia się na Tommym Testerze, czarnym mężczyźnie starającym się jakoś zapewnić byt sobie i ojcu. Pewnego dnia bohater powieści otrzymuje zlecenie zdobycia niepokojąco wyglądającej żółtej książki, podobno zawierającej budzący grozę w okultystycznych kręgach Supreme Alphabet. Czytając opis tomiszcza, trudno powstrzymać się przed skojarzeniami ze słynną powieścią Roberta W. Chambersa Król w żółci, natomiast  pracodawca Tommy’ego, Ma Att, wydaje się być żywcem wyciągnięty z jakiegoś osobliwego koszmaru. Tutaj też dochodzi do pierwszego kontaktu bohatera z nieznanym, co wprawia całą fabułę w ruch. Jak zakończy się ta historia? O tym już będziecie musieli przekonać się sami.

Głównym bohaterem drugiej części powieści jest detektyw Malone, protagonista opowiadania Lovecrafta Koszmar w Red Hook. W trakcie lektury bardzo szybko zdajemy sobie sprawę z tego, że posiada on więcej mrocznej, magicznej wiedzy, niż moglibyśmy się spodziewać. Prowadząc śledztwo dotyczące Tommy’ego Testera, mężczyzna trafia na tajemniczego starca, również znanego z Koszmaru w Red Hook, a mianowicie Roberta Sudyama. 

I’ll take Cthulhu over you devils any day.

Fakt, że bezbożne potwory spoczywające na dnie oceanu mogą być niebezpieczne, nie jest raczej dla nikogo zaskoczeniem. Niczego innego przecież się po nich nie spodziewamy! W książce The Ballad of Black Tom najbardziej przerażające nie są bóstwa znane z Mitów Cthulhu, ale ludzie. Po zakończeniu powieści, miałem podobne przemyślenia, jak w przypadku Jokera ze wspaniałym Joaquinem Phoenixem – tak łatwo można było zapobiec tej katastrofie. Głównym bohaterem powieści Victora LaValle’a nie stał się tytułowym Black Tomem w przeciągu nocy. Był to długi proces, w którym kluczową rolę odegrały okrucieństwo i apatia innych ludzi.

Nobody ever thinks of himself as a villain, does he? Even monsters hold high opinions on themselves.

Podsumowując:

The Ballad of Black Tom Victora LaValle’a to coś więcej niż tylko kolejna, rozrywkowa powieść osadzona w uniwersum stworzonym przez H.P. Lovecrafta. Autor podjął ryzykowną misję odkopania i przepisania na nowo kontrowersyjnego Koszmaru w Red Hook i zrobił to naprawdę dobrze. Jeśli szukacie solidnej lektury nawiązującej do świata znanego z Mitów Cthulhu, uważam, że nie powinniście być zawiedzeni The Ballad of Black Tom. Polecam.

Ocena: 7.5/10

PS. Zapraszamy też do lektury naszej listy książek weird fiction, które warto przeczytać.



Categories: Horror - książki

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: