„Amulet z Samarkandy” Jonathan Stroud – recenzja

Jak dotąd, na Fantasmarium, rzadko kiedy pojawiały się teksty dotyczące literatury młodzieżowej. Na prośbę kilku naszych czytelników, postanowiliśmy rozpocząć cykl recenzji książek fantastycznych, przeznaczonych dla grupy YA (young adults). Zaczynamy od jednego z młodzieżowych bestsellerów, a mianowicie Amuletu z Samarkandy Jonathana Strouda. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Przekonajmy się.

Na początek słów kilka o samej literaturze YA. Niestety obecnie fantastyka młodzieżowa, kojarzy się głównie z niezbyt ambitnymi powieściami, które zamiast zachęcić nastolatka do przygody z tym gatunkiem, bardzo często uzyskują efekt wręcz odwrotny. Myślę, że bombardowanie czytelników kolejnymi mało subtelnymi nadnaturalnymi romansidłami, nie jest dobrym sposobem na zaszczepienie w nich miłości do literatury. Według mnie dobra powieść YA powinna poruszać dojrzałą tematykę, skupiając się przy tym na problemach ważnych dla młodego czytelnika, rozwijać jego wyobraźnię i zmuszać go do myślenia. Uważam, że jedną z takich książek jest właśnie Amulet z Samarkandy Jonathana Strouda.

Akcja powieści ma miejsce w mniej lub bardziej współczesnej Brytanii, zarządzanej przez magów mających na swoich usługach różnego rodzaju istoty. Pozostali ludzie zazwyczaj określani są mianem pospólstwa, jednakże niektórzy urzędnicy nie kryją się z nazywaniem ich po prostu bezrozumnym bydłem. To właśnie w tym świecie poznajemy głównego bohatera powieści – Nathaniela. Chłopiec w bardzo młodym wieku został oddany (sprzedany) przez rodziców mistrzowi Arthurowi Underwoodowi, aby pod jego opieką mieć możliwość nauczenia się magii – w taki sposób rekrutowani są nowi czarodzieje. Po zakończonej transakcji dziecko traci swoje imię i nowe uzyskuje dopiero w wieku dwunastu lat. Tutaj pojawia się jeden z głównych motywów powieści, a mianowicie samotność, która w dużej mierze motywuje późniejsze wybory chłopca.

Amulet z Samarkandy zaczyna się w momencie, gdy nastoletni już Nathaniel przyzywa Bartimaeusa – drugiego głównego bohatera książki, aby zemścić się na swoim mistrzu. Od tej chwili wydarzenia przedstawione w powieści śledzić będziemy naprzemiennie z perspektyw obu tych postaci. Nie da się ukryć, że narracja Bartimaeusa jest jedną z największych zalet Amuletu – odpowiednie połączenie arogancji i sarkastycznego humoru daje  tutaj czytelnikowi naprawdę dużo zabawy. Dżin w lekki, humorystyczny sposób wprowadza nas do naprawdę wiarygodnie zaprojektowanego magicznego świata – przedstawia rządzącą w nim hierarchię, poszczególne istoty oraz sam system czarów.

Uwagę warto zwrócić też na relację Nathaniela i Bartimaeusa. Nie mamy tutaj do czynienia z cukierkową, oklepaną historią trudnej przyjaźni. Oczywiście, z czasem między bohaterami wytwarza się swoista więź, jednakże autentyczna – jeden z nich jest przecież panem, a drugi przyzwanym za pomocą magii i zmuszonym do uległości sługą. Nathaniel i Bartimaeus posłużyli tutaj autorowi do przedstawienia typowych ludzkich słabości, takich jak: żądza władzy, chciwość, czy chęć zemsty. Pomimo poruszania naprawdę poważnych tematów, Amulet z Samarkandy nie traci jednak lekkiego, zakrapianego sarkazmem stylu i ani na chwilę nie popada w pompatyczność.

W powieści poruszone zostały też wątki odpowiedzialności za swoje czyny oraz tego, jak mylące mogą być pozory. Magowie w pogoni za pieniędzmi i władzą, zapominają, że ich moc powinna służyć do budowania lepszego świata. Potęga Brytanii jest iluzoryczna – wystarczy przyjrzeć się jej nieco bliżej, a dostrzeżemy chylące się ku upadkowi mocarstwo. W skali mikro prezentują to sami magowie – imponujący, czarnoksięski wygląd zazwyczaj odgrywa tylko rolę maski dla słabości.  

Jeśli chodzi natomiast o wady Amuletu z Samarkandy, to z pewnością zawiodło mnie nieco zakończenie powieści. Wydarzenia opisane w ostatnich rozdziałach dzieją się po prostu za szybko, chaotycznie i w trakcie lektury miałem wrażenie, że autor jak najszybciej chce przejść już do następnego tomu cyklu. Zabrakło mi też wyrazistych postaci drugoplanowych – o ile do Nathaniela i Bartimaeusa łatwo się przywiązać, o tyle inni bohaterowie raczej nie zapadają w pamięć. Warto przekonać się, czy zmieni się to w następnych tomach cyklu.

Czy Nathanielowi uda się zemścić na swoim mistrzu? Jakie konsekwencje będzie miała kradzież Amuletu z Samarkandy i jakie są jego moce? O tym będziecie musieli przekonać się sami w trakcie lektury powieści.

Podsumowując:

Amulet z Samarkandy Jonathana Strouda to, według mnie, świetny przykład wartościowej fantastyki młodzieżowej. Powieść dotyka poważnych, skłaniających do przemyśleń tematów, zachowując jednakże lekki, humorystyczny ton. Dodajmy do tego ciekawą fabułę i wiarygodnych głównych bohaterów, a otrzymamy książkę, która faktycznie może zachęcić młodego czytelnika, do rozpoczęcia przygody z fantastyką. Gorąco polecam.

Ocena: 7/10

PS. Znacie jakieś inne, dobre książki fantastyczne YA? Jeśli tak, bardzo proszę dajcie znać w komentarzach.




Categories: Fantastyka młodzieżowa, Książki, Zagraniczna fantastyka

Tags: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: