„Zew Cthulhu” H.P. Lovecraft – recenzja

O książkach H.P. Lovecrafta pisaliśmy już na Fantasmarium kilkukrotnie (chociażby Zgroza w Dunwich) i nie będę ukrywał, że jestem fanem twórczości tego autora. Dlatego też, kiedy na naszym rynku książki pojawił wydawany przez Wydawnictwo Vesper zbiór opowiadań Zew Cthulhu, postanowiłem po niego sięgnąć. Co zawiera ta publikacja i dla kogo jest głównie przeznaczona? Zapraszam do lektury recenzji książki Zew Cthulhu H.P. Lovecrafta.

Na początek słów kilka o samym wydaniu, w którym znajdziemy pięć opowiadań Lovecrafta – tytułowy Zew Cthulhu, Widmo nad Innsmouth, Szepczący w ciemności, Zgroza w Dunwich oraz Kolor z innego wszechświata. Niektórzy z Was pewnie zadadzą sobie pytanie, dlaczego w książce, w której miały znaleźć się najlepsze utwory pisarza, nie ma W górach szaleństwa czy Przypadku Charlesa Dextera Warda? Myślę, że chcąc zachować względnie niewielką objętość (nieco ponad 300 stron) i cenę zbioru, przy tym pokazując czytelnikom to, co w Lovecrafcie najlepsze, wydawnictwo podjęło dobrą decyzję. Utwory zawarte w Zewie Cthulhu  świetnie spełniają się w roli papierka lakmusowego dla osób chcących rozpocząć swoją przygodę z twórczością tego autora. Na osoby “chcące więcej” czekają monumentalne tomiska Zgroza w Dunwich oraz Przyszła na Sarnath Zagłada. Ponadto warto wspomnieć o wspaniałych, klimatycznych ilustracjach Krzysztofa Wrońskiego i wyczerpującym posłowiu Mateusza Kopacza.

Zabierając się do lektury opowiadań zawartych w zbiorze Zew Cthulhu, warto dowiedzieć się czegoś o jego autorze. Sam Lovecraft przez większość życia mieszkał i tworzył w niewielkim miasteczku Providence. Większość jego utworów była z niewielkim zyskiem publikowana w szmatławych czasopismach i gdyby nie zaprzyjaźnieni pisarze, tacy jak chociażby M.R. James czy August Derleth, pewnie dzisiaj nie mielibyśmy okazji zachwycać się dziełami takimi jak Kolor z innego wszechświata, czy Widmo nad Innsmouth.

Jedną z cech wspólnych większości opowiadań Lovecrafta jest łatwo dostrzegalny w nich lęk autora tak przed ogromem kosmosu, jak i naturą ludzką. Bohaterowie jego utworów to z reguły ludzie wykształceni, którzy pomimo swojej wiedzy i świadomości dotyczącej potęgi wszechświata, nie potrafią znieść straszliwego objawienia, jakim jest zetknięcie się z potężnymi, kosmicznymi siłami.

Ach, gdyby tak zrzucić wreszcie te nieznośne, nużące pęta, jak narzucają nam przestrzeń, czas i prawo naturalne, gdy tak zadzierzgnąć więź z zewnętrznym bezkresem, gdyby zbliżyć się do mrocznych i otchłannych tajemnic nieskończoności i ostateczności! Doprawdy, dla takich rewelacji warto było rzucić na szalę własne życie, duszę i rozum!

Tym co najbardziej przeraża w utworach Lovecrafta nie są jednak oślizgłe potwory czy zdeformowane istoty, lecz uczucie przytłaczającego braku znaczenia człowieka wobec tego, co nieznane i było we Wszechświecie jeszcze długo przed tym, jak objęliśmy Ziemię w swoje panowanie. W trakcie czytania opowiadań można odnieść wrażenie, że niezależnie od tego, jakie decyzje podejmują bohaterowie i tak skazani są oni na porażkę. Jeśli dodamy ciężki, mroczny klimat uzyskiwany przez sugestywne, szczegółowe opisy nietrudno będzie zrozumieć, dlaczego lektura utworów Lovecrafta to prawdziwa uczta dla niemal każdego miłośnika literatury grozy.

Gdzie kończy się szaleństwo, a zaczyna rzeczywistość? Czy to możliwe, że nawet lęk, który który dręczy mnie ostatnio, jest tylko czystym złudzeniem?

Przyjrzyjmy się jeszcze poszczególnym opowiadaniom zawartym w tym wydaniu. Tytułowy Zew Cthulhu to zbiór zapisków narratora – Francisa Waylanda, starającego się rozwikłać tajemnicę bardzo niepokojących wydarzeń. Skala wydarzeń jest ogromna – w trakcie lektury przenoszeni jesteśmy po całym świecie – od Stanów Zjednoczony, przez Chiny i Nową Zelandię, aż po Antarktydę, a działania kultu Cthulhu zagrażają całemu rodzajowi ludzkiemu. Myślę, że utwór ten jest doskonałym początkiem przygody z twórczością H.P. Lovecrafta.

Kolejnym opowiadaniem zawartym w zbiorze jest Widmo nad Innsmouth, które zainspirowało potem powstanie chociażby bardzo dobrej gry Zew Cthulhu – Mroczne zakątki świata. Młody mężczyzna przypadkiem trafia tutaj do okrytego złą sławą Innsmouth. Sugestywny opis upiornego, rozpadającego się miasteczka, zamieszkanego przez upadłe istoty, które niegdyś były ludźmi, to prawdziwy majstersztyk literatury grozy i jeden z obrazów, które zawsze przychodzą mi na myśl, gdy mowa o twórczości pisarza z Providence. O tym, jak zakończy się przygoda młodzieńca w tajemniczym miasteczku, będziecie musieli natomiast przekonać się sami.

Trzecim utworem w zbiorze Zew Cthulhu Lovecrafta jest Szepczący w ciemności. Po potężnej powodzi w okolicach Vermont rzeka zaczyna wymywać na brzeg dziwaczne, nieprzypominające niczego znanego człowiekowi istoty. Profesor z Uniwersytetu Miskatonic, z początku sceptyczny, zaczyna prowadzić korespondencję z Henrym Akeleyem – również badaczem, doświadczającym niepokojących wydarzeń na własnej skórze. Warto wspomnieć tutaj, że jedną z inspiracji dla całego opowiadania, było odkrycie Plutona, którego Lovecraft utożsamił poniekąd z Yuggoth – planetą zamieszkaną przez potworne istoty, zwane Zewnętrznymi.

Następnie mamy przyjemność przeczytać Zgrozie w Dunwich. Poznajemy tutaj historię upiornego, zrujnowanego miasteczka, które zostało nawiedzone przez istoty nie z tego świata. Plugawe rytuały, zakazane księgi i przytłaczający mroczny klimat – tak w skrócie można opisać to opowiadanie. Zgroza w Dunwich to zdecydowanie jeden z najlepszych utworów Lovecrafta, którego historię możemy poznać jeszcze lepiej, sięgając chociażby po grę planszową Dziedzictwo Dunwich (polecam!).  

Na koniec wydawnictwo  postanowiło zostawić prawdziwą perełkę i według mnie jedno z bezapelacyjnie najlepszych opowiadań grozy, jakie kiedykolwiek napisano – Kolor z innego wszechświata. Niedaleko pewnej farmy spada meteoryt, mieszkańcy i zwierzęta zaczynają szaleć, a nocami z pobliskiej studni wydostają się dziwne światła. Przygniatający, potworny klimat bezradności, towarzyszący czytelnikowi w trakcie lektury tego opowiadania jest po prostu niepowtarzalny – gdybym miał wybrać jedno opowiadanie, które zachęci nowego miłośnika grozy do sięgnięcia po zbiór Lovecrafta, byłby to właśnie Kolor z innego wszechświata.

Podsumowując:

Zew Cthulhu wydawnictwa Vesper to prawdziwa perełka na rynku literatury grozy i fantastyczna lektura dla każdej osoby, chcącej rozpocząć swoją przygodę z opowiadaniami H.P. Lovecrafta. Wybrane utwory doskonale oddają ducha twórczości pisarza z Providence i pozwalają sprawdzić czytelnikowi, czy powinien sięgnąć po pozostałe zbiory, takie jak Zgroza w Dunwich, czy Przyszła na Sarnath Zagłada. Gorąco polecam.

Ocena: 10/10

PS. Które z wymienionych opowiadań H.P. Lovecrafta Wy cenicie najbardziej i dlaczego?



Categories: Fantastyka, Klasyka

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: