Nowa Fantastyka 04/2018 – recenzja

Kwietniowa Nowa Fantastyka prezentuje się bardzo dobrze zarówno pod względem publicystyki, jak i opowiadań. Przyznaję, że ogromną przyjemność sprawiła mi lektura całego czasopisma – dlatego z czystym sercem polecam po nie sięgnąć. Zapraszam do przeczytania recenzji tych, którzy jeszcze się wahają, czy warto kupić kwietniową “Nową Fantastykę”.

Publicystyka

Marek Starosta zaskakuje nas kolejną ciekawostką technologiczną, a mianowicie Robokami. Naukowcy skopiowali system nerwowy nicienia i przełożyli go na kod komputerowy. Jakie wnioski wynieśli uczeni? Czym natura różni się od kodu? Więcej szczegółów w artykule, który na pewno pozostawi Was z materiałem do refleksji.

Andrzej Kaczmarczyk Magia na karty – szczerze, mnie ominął szał na Magica, jednakże wiem, że mój mąż do dzisiaj z nostalgią wspomina, jak kupował w Bardzie pliki kart, układał talie inspirowane taliami mistrzowskimi, a następnie pokonywał dzięki nim swoich przeciwników. Artykuł ten to miłe przypomnienie o legendarnej grze, a do tego napisany jest w taki sposób, że jako laik mogę zrozumieć (w końcu), na czym polegał fenomen tej gry.  

Gdzie zjemy jutro? Marka Starosty to tekst o restauracjach wyjętych rodem z fantastycznych światów. Autor skupił się na zagranicznych lokalach, natomiast z polskich knajp wymienił tylko Wodną Wieżę (Pszczyna). Niemniej jednak artykuł czyta się przyjemnie – jest ciekawy i napisany z przymrużeniem oka.

Witold Vergas Wielkanocna mitologia słowiańska – miłe zaskoczenie, gdyż autor w sposób żartobliwy i interesujący przedstawia nam opowieść o Wielkanocy. Łączy wierzenia i fantastykę ludową z historiami biblijnymi – czyli jak kształtowała się nasza kultura po chrzcie Polski. Artykuł łączy w sobie opowiadanie i gawędę – warto przeczytać.  

Maciej Bachorski Fantastyka w okowach lodu – polecajki książkowe. Uważam, że to bardzo dobry pomysł, aby w NF pojawiały się regularnie tematyczne artykuły dotyczące książek i filmów. Jeśli chodzi o lodowy motyw nieco dziwnie wpasowuje się w kwiecień, ale tak czy siak, nie ma co narzekać . Artykuł jest przeznaczony głównie dla osób, które zaczynają przygodę z fantastyką – wydaje mi się, że starzy wyjadacze nic nowego tutaj dla siebie nie znajdą. Według mnie, warto by napisać artykuł przeplatający oczywiste klasyki z tymi mniej oczywistymi, może nawet zapomnianymi pozycjami etc.

Opowiadania

W tej części możemy zobaczyć nazwiska takich autorów jak: Ursula le Guin, Ken Liu, E. Lilly Yu, Charles Yu, czy Jacek Łukawski. “Nowa Fantastyka” rzeczywiście proponuje ciekawe, oryginalne teksty, które nie są po prostu wypełniaczami miejsca w czasopiśmie.

Ring wolny Marcina Kowalczyka to opowiadanie, którego motywem przewodnim jest boks – widać, że autor trenuje/trenował i zna się na rzeczy, gdyż zadbał o wszelkie szczegóły – nie ma się do czego przyczepić. Natomiast jeśli chodzi o przesłanie tekstu, to z tym mam już kłopot, czy autorowi chodziło o świadomy sen , czy o przeżycie, mistyczne wręcz, kiedy człowiek doświadcza bardzo intensywnego wysiłku fizycznego? Wydaje mi się, że tutaj pisarz niedostatecznie niejasno zaznaczył puentę.  

Off the record Tomasza Marchewki to tylko z pozoru nawalanka mechów, także nie zrażajcie się na początku opowiadania (kilka razy przerywałam lekturę, gdyż tematyka w ogóle mi nie odpowiadała, ale na szczęście skończyłam czytanie tekstu). Autor pod płaszczykiem walki robotów, porusza poważniejsze kwestie – jakie? Niestety nie mogę zdradzić, gdyż wtedy, zabiorę Wam element zaskoczenia tak ważny w tym opowiadaniu. Mogę tylko życzyć miłej lektury!

Następnie Wieszczba niemowy Jacka Łukawskiego to historia, która ma miejsce w uniwersum najnowszej książki autora Pieśń i krzyk. Opowiadanie czyta się bardzo dobrze, a to za sprawą ciekawej, dobrze skonstruowanej fabuły oraz lekkiego stylu pisania.

Wiedźma z Pustkowia Oriona i Młody Rycerz E. Lily Yu to piękna baśń o miłości, dojrzałości,  i poświęceniu, z mniej oczywistym morałem i to właśnie ten element wydaje mi się być jedną z największych zalet utworu. Autorka bawi się konwencją (nawiązuje do Andersena), a przy tym zachowuje magię właściwą temu gatunkowi.

Baśń Charlesa Yu to opowiadanie, które umownie przypisujemy do fantasy. Autor, co prawda, wykorzystuje typowe dla tego gatunku elementy takie jak smoki czy magia, w rzeczywistości jednak jest to historia o współczesnej rodzinie oraz trudnej, ale pięknej miłości związanej z posiadaniem niepełnosprawnego dziecka. Ta opowieść nie tylko wzrusza, lecz także uwrażliwia czytelnika na realne problemy rodziców. Naprawdę warto przeczytać.

Bogowie nie umarli na próżno Kena Liu to opowiadanie sci-fi o człowieku i postczłowieku, czyli w jakim kierunku zmierza nasz świat, jak ludzie niszczą Ziemię, a zarazem tworzą nową bardziej kruchą rzeczywistość.

Część dotyczącą opowiadań kończy tekst Ursuli K. Le Guin Milczenie Asonu. W tym krótkim utworze autorka porusza wiele ważnych kwestii, nie sprowadzając ich jednakże do banałów. Pisarka demaskuje stereotyp łączący milczenie z mądrością, interpretacje i analizy specjalistów od natury ludzkiej, pokazując, że człowiek jest bardziej złożoną istotą i nie da się jej zamknąć w kilku słowach.

Felietony

Rafał Kosik Makroekonomia i kasjerka z Biedronki – o bezsensowności prawa, demokracji i utopijnym rozwiązaniu dla świata. Jak zwykle pisarz podaje oryginalny pomysł i ciekawie go argumentuje. Co prawda, niektórzy mogliby mieć wątpliwości co do tytułu felietonu, który pozornie może obrażać, jednakże autor nie miał takiej intencji (a przynajmniej tak mi się wydaje) i dobrze to tłumaczy.

Peter Watts Ryby na Marsa, czyli tego nie da się zmyślić – jak zawsze z przymrużeniem oka, tym razem o operze naukowej. Pisarz opowiada o pracy przy projekcie artystycznym, pokazując, że wydawałoby się, absurdalne przedstawienie, ma swoje realne przełożenie na rzeczywistość.

Tomasz Kołodziejczak natomiast przedstawia zalety pochodzenia z rubieży zachodniej cywilizacji i łączy tę myśl z fantastyką. Odczarowuje stereotyp peryferii, które omijają gwiazdy sceny fantasy. Jak bardzo bylibyśmy ubodzy w wiedzę, gdybyśmy urodzili się w centrum kultury Zachodu? Jak wiele rzeczy umknęłoby naszej uwadze? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w felietonie Mądrość peryferii.

Łukasz Orbitowski w Jaki wspaniały potwór! ciekawie opowiada o fenomenie filmu Rytuał i stwierdza, że może kiedyś dorobić się statusu legendy w świecie horroru. Co stanowi o jego znakomitości, co sprawia, że tę produkcję dobrze się ogląda? Zachęcam do lektury felietonu.

Podsumowując:

Wszystkie części czasopisma stoją na bardzo wysokim poziomie i tak jak pisałam we wstępie, lektura kwietniowego numeru rzeczywiście była dla mnie przyjemnością. Znajdziecie tutaj zarówno lekkie (publicystyka), jak i wymagające (opowiadania) teksty. Polecam!

Ocena: 8/10

Chcielibyście zostać patronami Fantasmarium i pomóc nam w dalszym rozwijaniu portalu? Gorąco zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu w serwisie Patronite:



Kategorie:Czytanie, Polska fantastyka, Różne

Tagi: , , , , , , , , , ,

Zostaw komentarz...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: