Dobre, mniej znane książki fantasy i sci-fi

dobre-mniej-znane-ksiazki-fantasy-2

Jakiś czas temu opublikowaliśmy już listę “20 książek fantasy, które warto przeczytać”, na której znalazło się wiele tytułów, bardzo popularnych wśród  większości fanów fantastyki. Jednakże poza klasykami takimi jak “Wiedźmin”, czy “Władca Pierścieni”, jest jeszcze wiele bardzo dobrych książek, które z jakichś przyczyn nie są znane szerszej publiczności (albo, jak w przypadku chociażby Vonneguta, nie są zwykle kojarzone z sci-fi). Stąd też pomysł na stworzenie tej właśnie listy książek fantasy i sci-fi (oraz z pogranicza tych gatunków). Zapraszam do lektury.

1.“Piąta Pora Roku” („The Fifth Season”) – N.K. Jemisin

piata-pora-roku-jemisin-fantasmarium

Bardzo oryginalna powieść łącząca elementy sci-fi i fantasy. Kraina zwana Bezruchem co jakiś czas nękana jest tzw. “Sezonem” – okresem, kiedy dochodzi do strasznych kataklizmów, które ludzkości zwykle ledwo udaje się przetrwać. Oprócz zwykłych ludzi spotkamy tutaj Górotwory (istoty mogące czerpać energię z ziemi), Stróżów (specjalnie wyszkolonych do kontrolowania Górotworów) oraz tajemniczych Zjadaczy kamieni. Po więcej informacji o tej książce zapraszam do przeczytania naszej recenzji.

2. “Lichwiarz” – Wiktor Noczkin

lichwiarz-noczkin-fantasmarium

Bardzo dobra powieść autora kojarzonego zwykle z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.A. Mamy tutaj specyficzny dla książek Noczkina klimat, interesujących bohaterów i po prostu ciekawą historię, dziejącą się głównie w Liwdzie, zepsutym portowym mieście. Porządna fantastyka.

Jeśli zainteresował Cię ten tytuł, warto przeczytać  naszą recenzję.

3. “Czterdzieści i cztery” – Krzysztof Piskorski

czterdziesci-i-cztery-piskorski-fantasmarium

Najnowsza powieść, która wyszła spod pióra Krzysztofa Piskorskiego. W świecie “Czterdzieści i cztery” spotkamy się z alternatywną wersję historii, w której naukowcy opanowali moc eteru, dzięki czemu możliwa była ekspansja światów równoległych. Napoleon zdołał się podnieść po porażkach w Rosji, Lord Byron zaczął przewodzić Loży Nowego Świtu (łowcy aberracji z innych rzeczywistości), a Eliza Żmijewska, polska patriotka, ma do wykonania bardzo ważną misję

Po więcej informacji o tej książce zapraszam do przeczytania naszej recenzji.

4. “Krawędź czasu” – Krzysztof Piskorski

krawedz-czasu-piskorski-fantasmarium

Kolejna książka Krzysztofa Piskorskiego na tej liście i, według mnie, najlepsza tego autora. Znajdziemy tutaj elementy Kabały, naginanie rzeczywistości, szalonych demiurgów, drzewo życia co wraz z magicznym, intrygującym klimatem, tworzy naprawdę bardzo dobrą książkę. Polecam serdecznie!

Zapraszam również do przeczytania recenzji “Krawędzi czasu”.

5. “Dymiące zwierciadło” – Wojciech Zembaty

dymiace-zwierciadlo-zembaty-fantasmarium

Pisząc “Dymiące zwierciadło”, autor inspirował się w dużej mierze mitologią Indian z Ameryki Środkowej (co w fantastyce zdarza się bardzo rzadko), dzięki temu książka ta pozwala w pewnym sensie odetchnąć od nadużywanych ostatnimi czasy mitów słowiańskich. 🙂 Aztekowie, Olmekowie, wielcy wojownicy, klątwy i wiele innych. Jeśli chcesz dowiedzieć się nieco więcej o tej książce, zapraszam do przeczytania recenzji.

6. “Necrosis – Przebudzenie” – Jacek Piekara

necrosis-piekara-fantasmarium

Jest to pierwsza książka Jacka Piekary, jaką dane mi było przeczytać i muszę przyznać, że pozostawiła po sobie naprawdę dobre wrażenie. Opowiadania są na równym (pomijając jedno) i bardzo wysokim poziomie, a całość czyta się naprawdę przyjemnie. Spotkamy tutaj potężne pradawne istoty, nekromantów, czarną magię i wiele więcej. Po szczegółowe informacje zapraszam do recenzji książki na naszym blogu.

7. “Adept” – Adam Przechrzta

adept-przechrzta-materia-prima-fantasmarium

Kolejna bardzo dobra książka polskiego autora i zdecydowanie jedna z najlepszych, jakie przeczytałem w 2016 roku. Akcja powieści dzieje się na początku XX wieku, w stolicy naszego kraju. Trwa okupacja, carskie patrole przechadzają się regularnie po ulicach, a w samym centrum miasta rozrasta się enklawa pełna demonów, którą zabezpieczyć trzeba było murem nabijanym srebrnymi prętami. Wciągająca historia, wiarygodni bohaterowie, świetny klimat – po prostu trzeba przeczytać. Zapraszam też do przeczytania szczegółowej recenzji.

8. “Gniazdo Światów” – Marek Huberath

gniazdo-swiatow-huberath-fantasmarium

Książka zapewne dobrze znana większości nieco starszych czytelników, jednakże w większości nowych list “książek do przeczytania” konsekwentnie pomijana, pomimo iż naprawdę trudno o lepsze polskie sci-fi. W świecie opisanym przez Huberatha ludzie dzielą się na cztery kategorie (w zależności od koloru włosów, zajmuje się inne miejsce w hierarchii), które co określony okres czasu przenoszą się do innego z czterech dostępnych regionów. Główny bohater – Gavein, wraz z żoną zaczynają właśnie przeprowadzkę. Kim jest David Śmierć? Czy czytelnik może mieć wpływ na życie bohaterów powieści? Czy zdecydujecie się przeczytać ostatnie 7 stron tej książki? Serdecznie polecam!

9. “Miasta pod skałą” – Marek Huberath

miasta-pod-skala-huberath-fantasmarium

Druga książka Marka Huberatha w tym zestawieniu. Młodemu profesorowi udaje się odnaleźć w Murze Watykańskim wejście do tajemniczego labiryntu, który poprowadzi go do podziemi “Świętego Miasta”. Co go tam czeka? Przekonajcie się sami.

Wspaniale wykreowane postacie, głęboka symbolika, nawiązania do Bibii oraz niepowtarzalny klimat sprawiają, że przez 800 stron powieści przejdziemy bardzo szybko (może aż za szybko). Kolejna może zapomniana, a może po prostu mnie rozreklamowana książka, którą naprawdę warto przeczytać.

10. “Narzeczona księcia” („The princess bride”) – William Goldman

narzeczona-ksiecia-goldmann-fantasmarium

Trochę zapomniany klasyk, o którego ekranizacji wspominałem już w artykule “20 najlepszych filmów fantasy i sci-fi na randkę”. Aby rozwiać od razu wszelkie wątpliwości – książka jest jeszcze lepsza! Przyjdzie nam poznać historię miłości Buttercup i Weastleya, dowiedzieć się więcej o przeszłości Inigo Montoyi (zdecydowanie najlepszego, najbardziej interesującego bohatera powieści) i siłacza Fezzika oraz po prostu zagłębić się w magiczny świat wykreowany przez Williama Goldmana. Gorąco polecam!

11. “Rzeźnia nr 5” („Slaughterhouse – Five”) – Kurt Vonnegut

rzeznia-numer-5-vonnegut-fantasmarium

Kurt Vonnegut jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych autorów. Jego powieści w umiejętny sposób łączą czarny humor autora z elementami sci-fi, dzięki czemu swoista satyra na nowoczesny świat robi niepowtarzalne wrażenie. Pomimo iż jest to sławny i oczywiście dobrze znany pisarz, to zauważyłem, że nie zawsze tak jest, jeśli chodzi o fanów sci-fi i fantastyki. Stąd jego pojawienie się na tej liście. 🙂

Billy Pilgrim jest amerykańskim żołnierzem, który został schwytany przez Niemców w Ardenach w roku 1944 i następnie przeniesiony do Drezna. Co stało się z nim dalej? Kim są tajemniczy Tralfamadorianie? Co w historii Pilgrima jest prawdą, a co nie? Polecam tę fantastyczną książkę!

PS. Jeśli komuś podobał się popularny ostatnio film „Nowy początek”, na pewno doceni on również „Rzeźnię nr 5”.

12. “Śniadanie mistrzów” („Breakfast of Champions”) – Kurt Vonnegut

sniadanie-mistrzow-vonnegut-fantasmarium

Kolejna książka Kurta Vonneguta na liście i według mnie największe dzieło tego autora.

Sfrustrowany życiem, podstarzały pisarz sci-fi -Kilgore Trout, zostaje zaproszony na festiwal sztuki pomimo faktu, iż o jego ponad stu napisanych powieściach prawie nikt nie słyszał.

W tym samym czasie sprzedawca samochodów Dwayne Hoover zaczyna kwestionować otaczającą go rzeczywistość, co pogłębia tylko spotkanie z Troutem, po którym Hoover stwierdza, że jest ostatnim człowiekiem na Ziemi, a reszta to tylko roboty.

Wspaniała satyra na nowoczesną Amerykę i nie tylko. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie na pewno wypowiedź Rabo Karabekiana, dotycząca jego najnowszego dzieła oraz pasma nieprzerwanego światła. Polecam!

13. “Kocia kołyska” („Cat’s Cradle”) – Kurt Vonnegut

kocia-kolyska-vonnegut-fantasmarium

Trzecia i ostatnia w tym zestawieniu książka Vonneguta (chociaż z ogromną ochotą dodałbym tutaj jeszcze “Syreny z Tytana” :)). Klasyczna książka tego autora. Czarny humor, niezwykłe pomysły, tajemniczy “Lód-9”, bokononizm, karrasy, granfalony i wiele, wiele innych. Naprawdę warto przeczytać.

14. „Przepowiednia Dżokera” („The Solitaire Mystery”) – Jostein Gaarder

przepowiednia-dzokera-gaarder-fantasmarium

Jedna z ulubionych książek mojej żony. Opowiada ona historię dwunastoletniego Hansa Thomasa, który jedząc bułeczkę zakupioną u dorfskiego piekarza, zauważa, że została w niej zapieczona tajemnicza książeczka, do której przeczytania potrzebna jest lupa (którą wcześniej dostał od przedziwnego karzełka). Piękna powieść z elementami fantasy, która spodoba się tak dorosłym czytelnikom, jak i dzieciom. Czy Hans Thomas odnajdzie swoją mamę? Czym jest symboliczny Dżoker i jak brzmi jego przepowiednia? Polecam!

15. “Klub Dumas” („The Club Dumas”) – Arturo Perez Reverte

klub-dumas-reverte-fantasmarium

Na podstawie tej właśnie książki Roman Polański nakręcił swoje “Dziewiąte wrota”. Powieść opowiada historię Deana Corso – łowcy książek, który zostaje wplątany w historię obfitującą w magię, okultystyczne książki, dziwne historie oraz wiele innych. Czy bohaterowi uda się odnaleźć “dziewiąte wrota”? Czy rozwiąże on tajemnicę życia znanego muzyka? Dowiedzcie się sami.

16. Zbiory opowiadań Neila Gaimana

rzeczy-ulotne-gaiman-fantasmarium

Jak dotąd w Polsce ukazały się trzy takie zbiory “Rzeczy ulotne”, “Dym i lustra” oraz “Drażliwe tematy”. Pomimo iż Neil Gaiman jest u nas dosyć popularnym autorem, zauważyłem, że oprócz “Amerykańskich Bogów” i “Nigdziebądź”, rzadko wspomina się o jego książkach na serwisach branżowych etc. Pozostaje mi zatem zachęcać do ich przeczytania. 🙂 Trzymają równy, wysoki poziom i warto poświęcić im dłuższą chwilę.

Zapraszam też do lektury recenzji “Rzeczy ulotnych”.

17. Cykl “Obca krew” („Jig the Goblin”) – Jim Hines

zadanie-goblina-fantasmarium

Bardzo lekkie i przyjemne fantasy, w którym poznamy historię goblina Jiga, który wyruszy na spotkanie swojego przeznaczenie, które okaże się zgoła różne, niż sobie wcześniej wyobrażał. Wielkie przygody, bitwy, magowie, smoki oraz spora dawka dobrego humoru… warto dać szansę “Obcej krwi” Hinesa. 🙂

18. “Kwiaty dla Algernona” („Flowers for Algernon”) – Daniel Keyes

kwiaty-dla-algernona-keyes-fantasmarium

Powieść, która wyewoluowała z bardzo popularnego opowiadania. Poznajemy w niej poruszającą historię Charliego Gordona, człowieka poddanego szokującemu eksperymentowi, który ma zwiększyć jego inteligencję. Naszemu bohaterowi będziemy towarzyszyć w poruszającej, smutnej drodze z mroku do światła.

Jest to na pewno jedna z tych książek, wobec których nie sposób pozostać biernym. Prowokuje ona do trudnych przemyśleń, co spotyka się w książkach coraz rzadziej. Jeśli jeszcze nie czytaliście “Kwiatów dla Algernona”, polecam sprawdzić Allegro oraz pobliskie antykwariaty i zamówić swoją kopię.  

Warto przeczytać również:

  • „Futu.re” – Dmitry Glukhovsky

Mam nadzieję, że na powyższej liście każdy znajdzie dla siebie jakąś nową książkę, z której zakupu będzie potem zadowolony.

Lista będzie stale modyfikowana, więc jeśli macie jeszcze jakieś tytuły, które według Was powinny się na niej znaleźć, bardzo proszę napiszcie o tym w komentarzu albo na maila fantasmarium@gmail.com 🙂



Kategorie:Książki, Listy, Polska fantastyka, Sci-fi, Zagraniczna fantastyka

Tagi: , , , ,

25 replies

  1. Nie czytałam żadnej pozycji z tych książek i opowiadań ( oj, wstyd), ale na pewno w najbliższym czasie zajmę się którąś z nich. Co do książek sci-fi, gorąco polecam Grę Endera, która wywarła na mnie duże wrażenie. Są również następne książki tego autora, jednak nie zdążyłam jeszcze przeczytać ich

    Polubione przez 1 osoba

  2. Witam!
    Odnośnik do recenzji w punkcie 3 przenosi nas do Lichwiarza ; ))
    Poza tym, odnosząc się do tekstu. Większość książek będę chciał w najbliższym czasie zaliczyć ^ ^

    Lubię to

  3. Chciałam zauważyć, że link “20 książek fantasy i sci fi, które warto przeczytać” przenosi nas do tematu gdzie jest tylko mowa tylko o fantasy, więc jakby nie patrzeć pominięto wszystkie znane i warte uwagi sci-fi (jak chociażby Solaris, Hyperiona, Piknik na skraju drogi itd.). Jedynie PLO balansuje tam na krawędzi. Także ten wpis trochę mija się z celem, bo równie dobrze można wpisać całe sf, jakie pominęliście, chociaż jest dobrze znane w gronie fantastów. Chyba, że macie gdzieś listę wszystkich wartych przeczytania sf 😀
    Mam nadzieje, że weźmiecie to pod uwagę 😉

    Lubię to

    • Dzięki wielkie za uwagę, link zmieniłem już na „20 książek fantasy, które warto przeczytać”. 🙂 Co do sci-fi, pracuję nad taką listą, za jakiś czas powinna się ukazać. 🙂

      Lubię to

  4. Mam wrażenie, że recenzje „Piątej Pory Roku” bombardują mnie z każdej strony, więc nie wiem czy to rzeczywiście tak mało znana pozycja. Aczkolwiek reszta tytułów jak najbardziej. Zapisałam sobie kilka, dzięki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Właśnie czytam „Piątą porę roku” i zapowiada się świetnie 🙂 Ciekawe zestawienie, mam dużo książek do nadrobienia 😉

    Polubione przez 1 osoba

  6. Cykla Akty Caina – M.W. Stovera (1 część Bohaterowie Umierają) – jedna z najlepszych książek jakie czytałem

    Polubione przez 1 osoba

  7. Bardzo ciekawa lista, Gaimana i Vonneguta uwielbiam. Muszę zapoznać się z twórczością Krzysztofa Piskorskiego, od dawna się przymierzam. Ja bym jeszcze dodała „Futu.re” Glukhovskiego i „Kroniki Atopii” Mattersa. To takie z nowszych sci-fi, z ciekawymi koncepcjami 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Dzięki. 🙂 Vonnegut wspaniały, ciężko mi w sumie zdecydować, którą jego książkę lubię najbardziej.
      Co do „Futu.re”, wiele osób już mi polecało, książka czeka na półce na swoją kolej. 🙂 Dzięki za komentarz!

      Lubię to

  8. Waleria Komarowa „Jesienne ognie” i Karina Pijankowa „Prawa i Powinności”, choć mogą być trudno dostępne

    Polubione przez 1 osoba

    • W sumie można tutaj wpisać niemal całą Ucztę wyobraźni i Artefakty. Czasami mam wrażenie, że ludzie mają bardzo blade pojęcie o sf. O ile fantasy dociera do szerszego grona, to sf jest bardzo spychana na bok. Sama jestem nieco ignorantem w tej kwestii, ale nadrabiam, a książeczki grzecznie czekają na półce 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  9. Jeśli nie miałeś możliwości, zapraszam do przeczytania oraz recenzji „Czarnych Kamieni” Anne Bishop.

    Lubię to

  10. Zdecydowanie seria Mercedes Lackey o heroldach Valdemaru, gryfach, hertasi, Wojnach Magów i całej reszcie. Pozycja dość antyczna, ale ciekawa i oryginalna (zamiast krasnoludów i elfów własne rasy, myślmowa i przenoszenie w miejsce telepatii i telekinezy, wyjątkowo otwarte potraktowanie kwestii genderowych), a chyba szerzej nieznana.

    Lubię to

  11. Nr1 wcale nie jest tak mało znany. Obecnie blogsfera przeżywa zasyp tą powieścią, więc każdy zainteresowany raczej o niej słyszał. „Czterdzieści i cztery” jest w drodze do mnie – po „Cieniorycie”, który czytałam w grudniu uznałam, że nie mogę sobie tego odpuścić 😉
    „Necrosis” odkryłam w drugiej gimnazjum. Byłam tą pozycją oczarowana, przestraszona i nieco zniesmaczona jednocześnie (głównie przez ostatnie opowiadanie, które do dziś uważam za przesadzone). Ale pamiętam, że wydawnictwo z nowym wydaniem chyba nie było zbyt fair? Mam stare wydanie, to z czarną okładką. Gdy chwalili się nową, ktoś im wytknął, że non stop wznawiają książki, dając im nowe okładki, zamiast wydawać nowe – na co ktoś od nich odpowiedział, że tego jeszcze nie wydawali. A ja przecież mam na półce starsze… z ich logiem oraz grafikami, ze znacznie fajniejszą okładką z resztą. Nie wiem, czy może ktoś się pomylił, ale niezbyt miło to odebrałam XD

    Lubię to

    • Tak, zauważyłem ostatnio, że „Piąta Pora Roku” zyskała dosyć duży rozgłos ostatnio, ale cóż i tak warto polecić. 🙂
      Co do Piskorskiego – dobry wybór. A czytałaś „Krawędź Czasu”?
      Kiedy jak kupowałem nowe wydanie Necrosis, sprzedawca obiecywał, że „za jakiś czas ma być kolejna część!”. Też niezbyt miło to odebrałem. 🙂

      Lubię to

  12. Na razie nie 😉 Ale możliwe, że za jakiś czas sobie sprawie.
    A Piekara uwielbia zostawiać historie w połowie, także nie ma po co czekać na kolejne XD

    Lubię to

  13. Z SF dodałbym jeszcze cykl „Zaginiona Flota” Jacka Campbella – bardzo dobra space opera

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: