Najlepsze filmy fantasy i sci-fi na randkę

Jakiś czas temu zaplanowaliśmy z żoną wieczór filmowy. Rzecz jasna, najtrudniejszym zadaniem, standardowo, był etap “Co oglądamy?”. Już na samym początku należało wykluczyć opcje krańcowe – “John Wick – wersja reżyserska” i “Kiedy Harry poznał Sally”, więc przeszliśmy do bardziej realistycznych propozycji. Jako, że oboje jesteśmy fanami filmów fantasy i sci-fi (chociaż tylko jedno się do tego przyznaje), postanowiliśmy poszukać w tym zbiorze i po niedługiej (względnie) rozmowie, zgodziliśmy się na “Gwiezdny pył”. Czy są filmy fantasy i sf, które z dużym prawdopodobieństwem spodobają się obu stronom (niezależnie od tego, która nie chce się przyznać, że lubi kosmos i rycerzy)? Myślę, że tak. Stąd właśnie pomysł na listę “Najlepszych filmów fantasy i sci-fi na randkę”. 🙂 Miłej lektury!

1. Gwiezdny pył (Stardust)

Dopiero niedawno dowiedziałem się, że istnieje ekranizacja książki “Gwiezdny pył”, jednego z moich ulubionych autorów Neila Gaimana i że ma ona całkiem wysokie oceny na serwisach filmowych. Niedługo później obejrzeliśmy go z żoną i muszę przyznać, że jest to świetny wybór na randkowy wieczór. W “Gwiezdnym pyle” dostajemy niepowtarzalny humor Gaimana, wiarygodny wątek romantyczny (tak, naprawdę) i bohaterów, których trudno prędzej czy później nie polubić, a wszystko opakowane jest w piękną, baśniową historię.

Kilka słów o fabule: Młody, nieco naiwny chłopak Tristan, syn człowieka i księżniczki z magicznego świata za murem, jest beznadziejnie zakochany w Victorii, rozpieszczonej, małomiasteczkowej księżniczce. W czasie ich “upokarzającej randki” na Ziemię spada jednak Gwiazda, która na zawsze zmieni życie Tristana. Jeśli szukacie dobrego filmu fantasy na randkę, trudno o lepszą produkcję niż „Gwiezdny pył”.

2. Interstellar

Ulubiony film sci-fi mojej żony, który sam z ogromną przyjemnością obejrzałem już cztery razy. Mathew McConaughey podobnie dobry jest chyba tylko w “Detektywie”, Anne Hathaway również daje radę, pomysły są oryginalne i po prostu ciężko oderwać oczy od ekranu (chociaż film trwa prawie trzy godziny). Do tego wszystkiego należy dodać po prostu wspaniałą muzykę Hansa Zimmera. Wspominałem już, że akcja filmu dzieje się w kosmosie?

Kilka słów o fabule: W wyniku zmian klimatycznych, Ziemia niebawem przestanie być bezpiecznym domem dla ludzkości. Naukowcy odkrywają tunel czasoprzestrzenny, który może pozwolić na poszukiwania nowych planet zdatnych do kolonizacji. Pilot Cooper (McConaughey), aby uratować swoją rodzinę, postanawia wziąć udział w niebezpiecznej misji. Czy mu się powiedzie? Czym był duch o którym mówiła córka Coopera? Koniecznie obejrzycie ten film!

3. Osobliwy dom Pani Peregerine (Miss Peregrine’s Home For Peculiar Children)

Jeden z najlepszych w ostatnim czasie filmów Tima Burtona. Jest bajkowo, są dzieci z osobliwościami (mniej lub bardziej dziwnymi) wrodzonymi talentami), bywa niepokojąco (a nawet strasznie), pomysły są ciekawe i oryginalne, a film po prostu ogląda się przyjemnie. Warto też zaznaczyć kolejną bardzo dobrą rolę Evy Green, która świetnie odgrywa Panią Peregrine.

Kilka słów o fabule: Nastolatek Jake wyrusza w podróż, aby sprawdzić prawdziwość historii opowiadanych mu przez dziadka (który niedawno zginął w dziwnych okolicznościach).Co znajdzie w domu dziecka, gdzie kiedyś przebywał jego ukochany dziadek? Czym są osobliwości? Czy Samuel L. Jackson potrafi jeszcze grać? Świetny film fantasy na randkę.

4. Narzeczona Księcia (The Princess Bride)

Ekranizacja wspaniałej powieści Williama Goldmana, a przy tym absolutny klasyk filmów fantasy. Prawdziwa miłość, zły książę, pościgi, pojedynki, magia, spora dawka humoru no i oczywiście legendarny Inigo Montoya (którego finałowa walka po części zainspirowała starcie Oberyna Martella z Górą w “Grze o Tron”). Bardzo dobry wybór na zimowy wieczór z filmem fantasy.

Kilka słów o fabule: Buttercup zostaje opuszczona przez miłość swojego życia – Westleya i musi poślubić podłego księcia Hamperdinka. Nikt nie bierze jednak pod uwagę planów człowieka w czerni. Czy Inigowi uda się pomścić ojca? Czy prawdziwa miłość zatriumfuje? Jeśli szukacie naprawdę dobrego, zabawnego filmu fantasy na romantyczny wieczór – bez wahania sięgnijcie po Narzeczoną księcia.

5. Nowy początek (Arrival)

Chyba najlepszy film sci-fi w 2016 roku. Kosmici przybywają na Ziemię i… no właśnie, w “Nowym początku” nie doświadczymy spektakularnych bitew, pościgów w kosmosie etc. Najważniejsza jest tutaj historia, którą autor filmu chce nam przekazać (a trzeba przyznać, że jest ona ciekawa). Jeśli podobał Wam się “Interstellar”, “Nowy początek” na pewno jest dobrym pomysłem na randkę z filmem sci-fi.

Kilka słów o fabule: Przybysze z kosmosu starają się porozumieć z ludzkością. Dlaczego? Czy uda im się to zrobić?

Warto zaznaczyć, że niektóre pomysły z „Nowego początku” zainspirowane zostały świetną książką Kurta Vonegutta „Rzeźnia nr 5” i występującymi w niej Tralfamadorianami.

6. Zakochany bez pamięci (Eternal Sunshine of the Spotless Mind)

Brakujące ogniwo pomiędzy science fiction, a “Pamiętnikiem”. Jim Carrey gra po prostu fantastycznie (poważny Jim Carrey), Kate Winslet nie spycha nikogo do morza i irytuje mniej niż zwykle, Frodo jest złym, zazdrosnym gnomem, a fabuła naprawdę wciąga. Czy gdybyście mogli wymazać z pamięci wspomnienia dotyczące jakiejś osoby, która Was zraniła, zrobilibyście to? Czy można po prostu sprawić, aby ktoś się w nas zakochał? Szczerze polecam ten film sf.

Kilka słów o fabule: Joel dowiaduje się, że jego była dziewczyna Clementine, poddała się zabiegowi wymazania go z pamięci. Wściekły postanawia zrobić to samo. Co z tego wyniknie? O tym będziecie musieli przekonać się sami – jeśli szukacie romantycznego filmu sci-fi, to naprawdę warto obejrzeć właśnie „Zakochanego bez pamięci”. 

7. Coś (The Thing)

Kurt Russell w najlepszej formie i odcięta od świata baza badawcza na Antarktydzie? To już powinno wystarczyć za rekomendację dla tego filmu. “Coś” to na pewno jeden z najlepszych horrorów sci-fi, jakie nakręcono. Dostajemy tutaj ciekawą historię, wiarygodnych bohaterów (przynajmniej względnie) oraz wiele legendarnych scen, takich jak chociażby “testowanie”. Uważam, że jest to dobry film sf na wieczór filmowy dla każdej pary (chyba, że ktoś nie lubi Kurta, w co szczerze wątpię), a już na pewno na halloweenowe spotkanie z dobrym horrorem w tle.

Kilka słów o fabule: Zespół naukowców na odciętej od świata stacji badawczej na Antarktydzie znajduje pod lodem niezidentyfikowany obiekt. Zaraz potem w obrębie placówki zaczynają dziać się straszne rzeczy. Czym jest tytułowe “coś”? Czy Gabriel Cash uratuje naukowców? Jak sprawdzić, czy w gronie Waszych przyjaciół jest niebezpieczny kosmita? Dowiedzcie się sami, oglądając tego klasyka science fiction.

8. Donnie Darko

Wciągająca fabuła, świetni aktorzy, wspaniała muzyka i po prostu niepowtarzalny, niepokojący klimat tego filmu sprawiają, że jest on pozycją obowiązkową na liście każdego fana, czy fanki dobrego kina. Poza tym warto zobaczyć Patricka Swayze grającego coacha życiowego.

Kilka słów o fabule: Donnie Darko (grany przez Jake’a Gyllenhalla) jest sprawiającym problemy wychowawcze nastolatkiem. Zaraz na początku filmu cudem udaje mu się uniknąć śmierci (na jego pokój spada część samolotu). Od tego momentu w życiu chłopaka zaczynają dziać się naprawdę dziwne rzeczy, takie jak chociażby wizje zsyłane przez człowieka, przebranego za koszmarnego królika. Doskonały film sf na wieczór we dwoje.

9. West World

Na liście zdecydowałem się umieścić trzy seriale – „West World” właśnie, „Twin Peaks” oraz „Stranger Things”. Wszystkie udało mi się obejrzeć wraz żoną i byliśmy pod ogromnym wrażeniem. W czasach kiedy większość seriali to powtarzalna papka z przewidywalnym wątkiem romantycznym, oglądając West World faktycznie trzeba zmusić szare komórki do działania. Co tak naprawdę czyni człowieka człowiekiem? Do czego może doprowadzić niekontrolowany rozwój AI (sztucznej inteligencji)? Między innymi takie kwestie poruszane są w tym serialu. Serdecznie polecam wszystkim osobom, lubiącym dobre, ambitne sci-fi.

Kilka słów o fabule: West World jest światem rozrywki, w którym człowiek może poczuć się jak na “dzikim zachodzie” – zabijać, gwałcić, przeżywać przygody etc. kosztem gospodarzy (wyposażonych w sztuczną inteligencję androidów). Jednakże niektóre z maszyn zaczynają zachowywać się bardziej ludzko niż goście West Worldu.  

10. Twin Peaks

Bez wątpliwości mój ulubiony serial (zaraz obok “Detektywa”). Uważam też, jest to największe dzieło Davida Lyncha (tak, lepsze od “Mulholland Drive”). Twórcom udało się tutaj odnaleźć równowagę pomiędzy oniryczną, zagadkową fabułą, a poziomem zrozumiałości dla widza (co trudno powiedzieć o chociażby “Zagubionej autostradzie” albo “Inland Empire”). Dostajemy tutaj to, co najlepsze u Lyncha – atmosferę rodem ze snu (czasem koszmaru), intrygujące postacie, niepokojące wizje etc., ale przy tym serial ogląda się po prostu bardzo przyjemnie. Szczerze zazdroszczę czytelnikom artykułu, którzy nie mieli jeszcze okazji oglądać “Twin Peaks” – czeka Was wspaniała przygoda.

Kilka słów o fabule: W małym, na pozór sielankowym miasteczku Twin Peaks dochodzi do brutalnego morderstwa. Sprawę dostaje charyzmatyczny i z pozoru nieco szalony agent FBI – Dale Cooper, który wraz z miejscowym szeryfem i jego ludźmi postara się odkryć prawdę o tym tajemniczym miejscu. Według mnie, jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek nakręcono.

Warto też pamiętać, że “sowy nie są tym, czym się wydają”.

11. Stranger Things

Ostatni serial na liście. Wszyscy fani klasycznych filmów z lat 80-tych i 90-tych takich jak “Coś”, “E.T.”, “Stephen King’s IT” etc. będą po prostu zachwyceni. Dostaniemy tutaj odwołania do naszych ukochanych filmów fantasy i sci-fi, klimatyczną muzykę i wspaniałą, mroczną fabułę. Jeśli jeszcze nie zaczęliście oglądać “Stranger Things”, czas najwyższy to zmienić. Cały pierwszy sezon obejrzeliśmy z żoną w dwa wieczory.

Kilka słów o fabule: W małym amerykańskim miasteczku zaginął chłopiec. Jak się później okazuje nie było to zwykłe porwanie, a przyjaciele Willa oraz jego mama będą musieli stawić czoła siłom stojącym za jego zniknięciem. Warto wspomnieć, że jedną z inspiracji „Stranger Things” była wspaniała seria gier „Silent Hill”

12. Między Piekłem a Niebem (What Dreams May Come)

Robin Williams gra tutaj Chrisa Nielsena, oddanego męża i ojca, którego dwoje dzieci zginęło w wypadku. Gdyby tego było mało, jakiś czas później on sam traci życie, również prowadząc samochód. Pogrążona w głębokiej depresji żona decyduje się popełnić samobójstwo. Film opowiada o prawdziwej miłości, smutku i stracie. Oprócz wciągającej fabuły, dostaniemy tutaj wspaniałe efekty specjalne (Oskar w 1999 roku) oraz piękną, nastrojową muzykę.

Kilka słów o fabule: Jak już wspomniałem, żona głównego bohatera popełnia samobójstwo. Załamany mąż postanawia opuścić Raj i  wyrusza w podróż do Piekła, aby wyciągnąć stamtąd swoją ukochaną. Piękny, romantyczny film fantasy, który będzie doskonałym wyborem na każdą randkę filmową.

13. Strażnicy Galaktyki (Guardians of the Galaxy), obie części

Świetna muzyka, bohaterowie których trudno nie polubić, specyficzne poczucie humoru i interesująca, kosmiczna historia. “Strażnicy Galaktyki” to film, który po prostu gwarantuje udaną randkę sf. Nawet jeśli nie lubicie filmowego uniwersum Marvela, to myślę, że warto dać szansę tej produkcji. 

Kilka słów o fabule: Ziemianin, Peter Quill (albo raczej Star Lord) kradnie tajemniczy artefakt, przez co wplątuje się w awanturę na skalę całego Wszechświata. Czy z pomocą wiernych (mniej lub bardziej) kompanów uda mu się wydostać z tarapatów? Przekonajcie się sami oglądając „Strażników Galaktyki”.

14. Strażnicy (Watchmen)

Słynna ekranizacja legendarnego komiksu Alana Moore’a „Watchmen”. Od razu zaznaczam, że nie jest to zwykły film o superbohaterach (których nie ma prawie wcale), a mroczna, wciągająca historia, opowiadająca o zwykłych ludzi (chociaż niektórzy z nich posiadają specjalne umiejętności), którzy w taki czy inny sposób zaliczyli życiowy upadek. Film oglądałem już pięć razy i na tym na pewno się nie skończy. 

Kilka słów o fabule: Świat stoi w obliczu nuklearnej zagłady. “Superbohaterstwo” zostało zakazane i dawni strażnicy muszą odnaleźć się w nowym porządku. Ktoś zaczyna jednak mordować byłych bohaterów jednego po drugim. Kto za tym stoi? Czy świat naprawdę czeka zagłada?

Dla tych, którzy film już oglądali – scena w więzieniu.

15. Władca Pierścieni (The Lord of the Rings)

-Theoden King stands alone. – Not alone!”.

Myślę, że akurat w tym przypadku nie ma co się rozpisywać – „Władca Pierścieni” to idealny papierek lakmusowy dla każdego związku. Powodzenia. 🙂

16. Na skraju jutra (Edge of Tomorrow)

Świetny film sci-fi i według mnie jedna z najlepszych filmów ról w karierze Toma Cruise’a. Główny bohater jest żołnierzem (chociaż to dużo powiedziane, przynajmniej na początku), przeżywającym swoisty dzień świstaka w wigilię bitwy z kosmitami, którzy przypuścili atak na Ziemię. Fabuła jest oryginalna, nie ma w niej zbyt długich przestojów, a Emily Blunt (“Full Metal Bitch”) tworzy z Cruisem świetny duet aktorski. „Na skraju jutra” to świetna propozycja na randkowy wieczór z filmem sf. 

17. 12 Małp (12 Monkeys)

Bruce Willis w najlepszej formie, Brad Pitt jako ekopsychopata, podróże w czasie, atmosfera rodem z sennego koszmaru i uczucie niepokoju od samego początku, aż do końca filmu. Do dzisiaj na forach internetowych trwają dyskusje, dotyczące interpretacji poszczególnych wątków przedstawionych w “Dwunastu małpach”. Zacięta dyskusja po projekcji gwarantowana.

Kilka słów o fabule: Więzień (Bruce Willis) dostaje możliwość skrócenia wyroku, jeśli zgodzi się na podróż w przeszłość, w celu powstrzymania epidemii, która zniszczyła ludzkość. Ale czy aby na pewno?

18. Matrix

Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie widział „Matrixa”, bardzo proszę, aby przestał czytać ten artykuł i po prostu poszedł nadrobić zaległości.

19. Jumanji

Film mojego dzieciństwa i doskonałe fantasy na randkę. Nastolatek zaczyna grać w tajemniczą planszówkę – Jumanji, która wciąga go do swojego świata. Po wielu latach, gdy zostaje uwolniony, musi raz jeszcze zmierzyć się ze swoim koszmarem. Piękna historia, dobra gra aktorska (również ze strony dzieci), dobre efekty specjalne  oraz możliwość przypomnienia sobie młodszych lat – recepta na udany wieczór filmowy. Polecam!

20. Hellboy

Tak pierwsza, jak i druga część są po prostu bardzo przyjemnymi filmami, które gwarantują dobrą rozrywkę. Ich największymi zaletami, według mnie, są: specyficzny klimat oraz poczucie humoru, Guillermo del Toro za kamerą oraz plejada fantastycznych postaci, takich jak sam Hellboy, czy Abraham Sapiens.

PS. W drugiej części mamy okazję usłyszeć chociażby „I can’t smile without you” Barryego Manillowa, które jakiś czas później posłużyło jako piosenka do pierwszego tańca na naszym weselu. 🙂

21. Silent Hill

Do dzisiaj “Silent Hill” jest moją ulubioną serią gier na PlayStation (a druga część nie ma i jeszcze długo nie będzie miała sobie równych, jeśli chodzi o fabułę), dlatego też bałem się, żeby pierwszy film osadzony w tym świecie nie skończył jak paskudne potworki Uwe Bolla czy innego reżysera/szarlatana. Okazało się jednakże, że pierwsza część to kawał naprawdę dobrego kina, a twórcom udało się w dużym stopniu odtworzyć klimat z gry (chociażby postać Piramidogłowego robi wrażenie). Oglądałem go na pierwszej randce z żoną. 🙂

Kilka słów o fabule: 12-letniej Sharon niemal codziennie śnią się koszmary dotyczące miasteczka niepokojącego miasteczka Silent Hill. Wraz z matką postanawiają wyruszyć tam, aby dowiedzieć się, co tak naprawdę dręczy dziewczynkę.

22. Ruchomy zamek Hauru (Hauru no ugoku shiro)

Wspaniała historia przedstawiona przez Hayao Miyazaki. Nawet jeśli nie jesteście fanami anime, naprawdę warto skusić się przynajmniej na “Ruchomy zamek Hauru”. Po prostu piękna baśń, którą najbardziej docenią zapewne dorośli widzowie.

Kilka słów o fabule: Czarownica zmienia młodą dziewczynę Sophie w staruszkę, która trafia do magicznego zamku czarodzieja Howl’a. Czy plotki głoszące, że gospodarz jest demonem, są prawdziwe? Jak bardzo pozory mogą mylić? Zachęcam do oglądania!

23. Duża ryba (Big Fish)

Idealny film z elementami fantasy na randkę. Wzruszająca historia (nie płakałem), fantastyczni bohaterowie, bajkowa atmosfera, inteligentne poczucie humoru oraz wiele innych zalet sprawiają, że obok “Dużej ryby” nie da się przejść obojętnie. Jeśli nie wiecie, co obejrzeć dzisiaj wieczorem, nie zastanawiajcie się i postawcie właśnie na ten film!

Kilka słów o fabule: Syn Edwarda Blooma, człowieka znanego z fantastycznych opowieści, nie może pogodzić się z ojcem. Mężczyzna postanawia sprawdzić, czy historie opowiadane mu przez całe dzieciństwo faktycznie są tylko kłamstwem. 

24. Niekończąca się opowieść (The Never Ending Story)

Do dziś pamiętam, jak mama wypożyczyła mi ten film na taśmie VHS. Gwarantuję, że po latach projekcja “Niekończącej się opowieści” będzie dla Was wzruszającym przeżyciem. Gorąco polecam też książkę Michaela Ende, na której oparta została pierwsza połowa filmu. 

PS. Też pamiętacie wspaniałą piosenkę Limahla

25. Dzień Świstaka (Groundhog Day)

Komedia romantyczna, która nie tylko zawiera elementy fantasy, ale też nie sprawia fizycznego i psychicznego bólu w czasie oglądania? Tak, to możliwe! “Dzień świstaka” jest przyjemnym, bardzo zabawnym filmem, który naprawdę warto obejrzeć we dwoje. Lepszy humor po seansie gwarantowany.

Kilka słów o fabule: Prezenter pogody przyjeżdża do małego miasteczka zrelacjonować obchody Dnia Świstaka, jednakże wpada w osobliwą pętlę czasową, która każe mu przeżywać w kółko ten sam dzień.

Inne filmy, które nie załapały się na listę, ale również zasługują na wyróżnienie: Gwiezdne Wojny, Mr. Nobody, Obcy.

Uff, udało nam się dotrwać do końca. Mam nadzieję, że wymienione powyżej filmy dostarczą Wam wielu udanych wieczorów filmowych. Jeśli uważacie, że pominąłem jakieś tytuły, bardzo proszę dajcie o tym znać w komentarzach. 

PS. Wszystkich czytelników, którzy chcieliby wesprzeć nasz serwis, zapraszamy do odwiedzenia profilu Fantasmarium na Patronite



Categories: Różne

Tags: , , , ,

4 replies

  1. Myślę, że brakuje tu jeszcze Gwiezdnych Wojen ;). Zestawienie bardzo fajne, idę nadrabiać zaległości

  2. Jak dla mnie „Osobliwy dom Pani Peregerine” jest spartaczonym do grani możliwości . Nie uchwycił praktycznie nic z osobliwego klimatu książki. Smutno było mi to oglądać.

    Za to jestem wielka fanka „Niekończącej się opowieści”. Nie powiem, w dzieciństwie mnie ten film przerażał, ale jednocześnie fascynował.

    • Nie czytałem książki, może dlatego też nieco inaczej go odebrałem. Będę musiał nadrobić.

      Miałem podobnie. Teraz obawiam się go obejrzeć, żeby nie popsuć sobie wspomnień.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: